Zakorzeniona w Omanie: Salma Al Kharusi o zaufaniu, kulturze i strategicznym wpływie Executive Assistant
- Elizabeth Sutkowska
- 19 gru 2025
- 8 minut(y) czytania
Za każdym silnym liderem często stoi ktoś, kto działa z precyzją, dyskrecją i głębokim zrozumieniem, kształtując decyzje na długo, zanim trafią one na salę obrad. W tym wywiadzie z Serii INSPIRE, przedstawiamy historię Salmy Al Kharusi, Executive Assistant wicekanclerza na Uniwersytecie w Maskacie. Jej kariera, obejmująca lotnictwo, biura zarządcze i różnorodne obszary zarządzania, oferuje poruszającą perspektywę na to, czym naprawdę jest wspieranie liderów na najwyższym poziomie. Zakorzeniona w kulturowych i etycznych fundamentach Omanu oraz świata arabskiego, jej opowieść odsłania strategiczną głębię roli Executive Assistant, pokazując, jak zaufanie, doskonałe przygotowanie i dyskretny wpływ mogą realnie kształtować kierunek organizacji. To nie tylko refleksja nad rozwojem kariery, lecz także przesłanie przypominające, że rola EA nie jest przystankiem, lecz potężną platformą wzrostu, przywództwa i długofalowego wpływu.

Salma Al Kharusi | Executive Assistant / Board Secretary na Uniwersytecie w Maskacie | Oman | LinkedIn
Salma Al Kharusi jest Executive Assistant wicekanclerza na Uniwersytecie w Maskacie, gdzie odgrywa kluczową rolę w operacjach zarządzania i obsługi Rady Powierniczej i Rady Dyrektorów. Mając ponad 14 lat doświadczenia we wspieraniu liderów wyższego szczebla, po sześciu latach w obsłudze klienta, awansowała na różne stanowiska administracyjne, specjalizując się w koordynacji spotkań na wysokim szczeblu, dokumentacji zarządzania i wsparciu polityki instytucjonalnej. Motywowana silnym zainteresowaniem ładem korporacyjnym i zarządzaniem radą nadzorczą, Salma rozwija się zawodowo, aby wzmocnić swoją wiedzę specjalistyczną w zakresie zarządzania, zgodności i funkcji Sekretarza Rady. Jej aspiracją jest dalszy rozwój na stanowisko Specjalisty ds. Zarządzania i przyszłej liderki rady w sektorze szkolnictwa wyższego w Omanie.
Elizabeth Sutkowska: Salma, Twoja ścieżka kariery pokazuje niezwykłe zaangażowanie, od pracy w lotnictwie, przez wsparcie biur zarządów, aż po świat ładu korporacyjnego. Patrząc wstecz, jakie cechy osobiste pomogły Ci przejść przez najtrudniejsze momenty i ukształtowały Cię jako profesjonalistkę, którą dziś jesteś?
Salma Al Kharusi: Kiedy patrzę wstecz na swoją ścieżkę kariery, od pracy w lotnictwie, przez biura zarządów, aż po świat ładu korporacyjnego, widzę wyraźnie, że to, co prowadziło mnie przez każdy etap, to nie tylko umiejętności, lecz przede wszystkim cechy osobiste, kształtowane przez doświadczenie, wyzwania i odporność psychiczną.
Początki kariery w lotnictwie nauczyły mnie znaczenia cierpliwości, inteligencji emocjonalnej i doskonałej obsługi. W tym środowisku każda chwila ma znaczenie. Szybko uczysz się zachować spokój pod presją, pracować z ludźmi z różnych kultur oraz zamieniać stresujące sytuacje w wartościowe doświadczenia. Te lata zbudowały we mnie odporność emocjonalną, która stała się fundamentem mojej tożsamości zawodowej.
Przejście do pracy w biurach zarządów było zupełnie innym wyzwaniem. Nagle zaczęłam wspierać liderów na najwyższym szczeblu, pracować z poufnymi informacjami, koordynować działania na wysokim poziomie oraz mierzyć się z odpowiedzialnością wymagającą precyzji, dyplomacji i dojrzałych decyzji. Najbardziej pomogła mi zdolność adaptacji, szybkie uczenie się, elastyczność oraz gotowość do podejmowania zadań wykraczających poza strefę komfortu.
Jednym z największych wyzwań było wejście w obszar ładu korporacyjnego bez formalnego przygotowania akademickiego. Świat rad, polityk, compliance i dokumentacji potrafi przytłoczyć, zwłaszcza gdy wchodzi się do niego z innym doświadczeniem. To właśnie ciekawość, wytrwałość i potrzeba ciągłego rozwoju pozwoliły mi iść naprzód. Zamiast zatrzymać się na niepewności, potraktowałam to jako sygnał do rozwoju, i dlatego biorę udział w różnych kursach, mentoringu i świadomie podejmuje każde zadanie związane z ładem korporacyjnym.
Najbardziej ukształtowały mnie odporność, zdolność adaptacji oraz autentyczna chęć służenia z najwyższą jakością. Nauczyłam się podnosić po porażkach, zachowywać stabilność w trudnych momentach i zawsze pamiętać o większym celu. Dzięki tym cechom przeszłam drogę od osoby realizującej zadania do osoby realnie współtworzącej procesy decyzyjne i ład korporacyjny instytucji.
Dziś, wchodząc coraz głębiej w świat ładu korporacyjnego i funkcji Sekretarza Rady, widzę wyraźnie, że każdy etap mojej drogi przygotował mnie nie tylko do wykonywania tej pracy, ale do jej rozumienia, doceniania i budowania na jej podstawie świadomej, długofalowej kariery.
Elizabeth: Twoja praca stawia Cię na styku przywództwa, podejmowania decyzji i ładu korporacyjnego. Gdybyś miała podzielić się jedną refleksją na temat roli Executive Assistant, którą chciałabyś, aby naprawdę zrozumiało młodsze pokolenie, szczególnie w świecie arabskim, co by to było?
Salma: Gdybym miała przekazać jedną kluczową refleksję na temat roli Executive Assistant, którą chciałabym, aby młode pokolenie, szczególnie w świecie arabskim, naprawdę zrozumiało, brzmiałaby ona tak: rola EA nie jest rolą wspierającą, jest rolą strategiczną.
Przez wiele lat zawód Executive Assistant był niedoceniany lub sprowadzany do zadań takich jak planowanie kalendarza, organizacja spotkań czy follow-upy. To jednak tylko widoczna część pracy. Za kulisami tej roli jest przywództwo, decyzje i ład korporacyjny. EA to osoba, która przechowuje pamięć instytucjonalną, chroni czas i koncentrację lidera oraz dba o to, by decyzje były realizowane w sposób uporządkowany i przejrzysty.
Chciałabym, aby młode kobiety i mężczyźni wchodzący do tego zawodu zrozumieli, że EA to często cicha siła napędowa organizacji. Widzisz wszystko: priorytety, wyzwania, konflikty, politykę organizacyjną, słabości i możliwości. Uczysz się, jak myślą liderzy, jak powstają strategie i jak zarządzanie działa w praktyce. Jeśli w pełni przyjmiesz tę rolę, stanie się ona potężną szkołą przywództwa.
To jednak wymaga zmiany perspektywy i dzieje się tylko wtedy, gdy przestajesz postrzegać siebie jako „tylko asystenta”. Trzeba zobaczyć siebie jako partnera w przywództwie: osobę, która przewiduje potrzeby, szybko czyta kontekst, zarządza poufnością z absolutną integralnością oraz komunikuje się jasno i z wysoką inteligencją emocjonalną. Twoja praca wpływa na efektywność instytucji, wiarygodność biura, które reprezentujesz, a nawet na kulturę wokół lidera.
Refleksja, którą chciałabym przekazać kolejnym pokoleniom, brzmi: Nie jesteś na spotkaniu po to, by robić notatki. Jesteś tam po to, by rozumieć, by łączyć, by tłumaczyć strategię na działanie, oraz egzekwować odpowiedzialność.
Kiedy rola EA jest dobrze wykonywana, staje się jednym z najsilniejszych fundamentów przyszłości w zarządzaniu, operacjach lub przywództwie. Chciałabym, aby więcej młodych profesjonalistów wiedziało, że ta praca może być ścieżką kariery, a nie przystankiem w drodze dalej.
Jeśli kolejne pokolenie zacznie postrzegać rolę EA jako platformę wzrostu, a nie tymczasowy przystanek, zyskamy silniejszych liderów, bardziej pewne siebie kobiety i bardziej strategiczne instytucje w całym świecie arabskim.
Elizabeth: Wspierałaś rektorów, rady, gości VIP oraz partnerów instytucjonalnych, obserwując przywództwo z wielu perspektyw. Czy był moment, w którym pomyślałaś: „To coś więcej niż administracja, bo realnie wpływam na kierunek, w jakim zmierza organizacja”?
Salma: Moment, w którym w pełni uświadomiłam sobie strategiczną wagę swojej roli, przyszedł niespodziewanie. Pewnego dnia Rektor poprosił mnie, abym weszła w rolę pełniącej obowiązki Sekretarza Rady Dyrektorów, ponieważ oficjalny sekretarz nie mógł uczestniczyć w posiedzeniu z powodów osobistych. Weszłam na to spotkanie z myślą, że jedynie „zastępuję kogoś na jedną sesję”, a wyszłam z zupełnie nowym zrozumieniem głębi i znaczenia mojej odpowiedzialności.
Siedząc przy stole, dokumentując dyskusje, dbając o jasność zapisów i przepływ informacji, zobaczyłam, jak centralną rolę w ładu korporacyjnego odgrywa funkcja Sekretarza Rady. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak naturalnie weszłam w tę rolę. To, co miało być jednorazowym zadaniem, stało się początkiem odpowiedzialności, którą pełnię do dziś.
Ten moment zasiał ziarno w mojej głowie, ale prawdziwe uświadomienie przyszło później.
Podczas wyjątkowo wymagającego cyklu przygotowań do posiedzenia zarządu, koordynowałam wnioski z wielu departamentów, porządkowałam rozproszone informacje, wyjaśniałam szczegóły i nadawałam dokumentom spójną narrację, na której Rektor i Rada mogli oprzeć swoje decyzje. Pewnego wieczoru, kończąc pakiet dokumentów dla rady, uświadomiłam sobie: ja nie tylko zbieram informacje, ja kształtuję sposób, w jaki liderzy rozumieją problemy. Wtedy moja rola zmieniła się w moich własnych oczach.
Wspierając Rektora, członków rad, gości VIP i partnerów instytucjonalnych, zobaczyłam przywództwo z różnych stron. Zrozumiałam, że ład korporacyjny nie zaczyna się w sali posiedzeń, lecz znacznie wcześniej: w jakości przygotowania, spójności informacji i strukturze wspierającej decyzje. Bardzo często to ja byłam osobą, która tę strukturę tworzyła.
Kolejny przełomowy moment miał miejsce podczas wizyty na najwyższym szczeblu, gdy zauważyłam, jak kolejność informacji i sposób prowadzenia rozmów realnie wpływają na kierunek partnerstwa. Stało się jasne, że praca „za kulisami” w ciszy kształtuje rezultaty.
Od dnia, w którym weszłam na to spotkanie „tylko na jedną sesję”, przestałam postrzegać siebie wyłącznie jako osobę wspierającą liderów. Stałam się jego częścią.
Mój wpływ może być cichy, ale jest realny, świadomy i głęboko wpisany w ład korporacyjny.
Elizabeth: Oman i świat arabski mają unikalną kulturę opartą na zaufaniu, dyskrecji i budowaniu relacji. Jak z Twojej perspektywy wygląda społeczność Executive Assistants w Omanie i w jaki sposób lokalna kultura wpływa na sposób, w jaki asystenci wspierają liderów i poruszają się w swoich rolach?
Salma: Społeczność Executive Assistants w Omanie i w świecie arabskim funkcjonuje w środowisku kulturowym, w którym zaufanie, dyskrecja i budowanie relacji są głęboko zakorzenione w naszej tożsamości. To, co wyróżnia ten region, to fakt, że wartości te nie są jedynie społeczną preferencją ale wynikają z zasad islamu, który podkreśla uczciwość, poufność, pokorę i szacunek. Te nauki stanowią fundament podejścia wielu profesjonalistów, zwłaszcza EA, do swojej pracy.
W Omanie widzę Executive Assistants jako cichych strażników zaufania instytucjonalnego. Liderzy polegają na nich nie tylko w zakresie doskonałej organizacji, lecz także integralności, dojrzałego osądu i umiejętności mądrego poruszania się w delikatnych sytuacjach. Te cechy są silnie zakorzenione w wartościach islamskich: الأمانة (rzetelność), الستر (dyskrecja) oraz الإحسان (doskonałość). EA, który je ucieleśnia, naturalnie staje się przedłużeniem lidera, którego wspiera.
Kultura Omanu kładzie ogromny nacisk na pokorę, harmonię i pełną szacunku komunikację, a wszystko to wzmacniane jest przez nauki islamu. To bezpośrednio wpływa na sposób, w jaki asystenci wspierają liderów. EA musi wiedzieć, kiedy mówić, a kiedy słuchać; kiedy mediować, a kiedy zrobić krok wstecz; kiedy eskalować problem, a kiedy rozwiązać go po cichu. To nie są jedynie umiejętności, to odzwierciedlenie kulturowego i religijnego ugruntowania.
Relacje odgrywają w tym regionie kluczową rolę. Zaufanie buduje się powoli i chroni z ogromną starannością. Dlatego EA często staje się pomostem między liderami a całą instytucją, dbając o jasność komunikacji, łagodząc nieporozumienia i wzmacniając spójność działań. W środowiskach, gdzie hierarchia jest istotna, inteligencja emocjonalna EA, kształtowana przez wartości kulturowe i islamskie, nabiera szczególnego znaczenia.
Jednocześnie społeczność EA w Omanie dynamicznie się rozwija. Coraz więcej asystentów wchodzi w obszary ładu korporacyjnego, strategii i pracy z zarządami. Liderzy coraz częściej dostrzegają, że EA ucieleśniający integralność, dyskrecję i umiejętność budowania relacji wnosi realną wartość strategiczną do organizacji.
Z mojej perspektywy krajobraz kulturowy Omanu daje Executive Assistants wyjątkową przewagę. Pracują w środowisku, w którym wartości islamskie wzmacniają profesjonalną doskonałość. Zaufanie staje się przywództwem. Dyskrecja staje się wpływem. A relacje stają się cichą siłą napędową instytucji.
Elizabeth: W Omanie i regionie arabskim wiele utalentowanych kobiet nosi w sobie ogromny potencjał, lecz waha się przed wejściem w role blisko zarządów, takie jak executive coordination, wsparcie zarządów czy partnerstwo administracyjne na najwyższym poziomie. Patrząc na własną ścieżkę rozwoju i zbudowaną przez lata pewność siebie, jakie przesłanie chciałabyś przekazać kobietom, które marzą o takiej karierze, lecz wciąż wątpią w swoje możliwości lub poczucie „bycia wystarczającą”?
Salma: Kiedy patrzę na Oman i na świat arabski, nie widzę kobiet, które „boją się przywództwa”. Widzę kobiety, które już dziś pełnią niezwykle odpowiedzialne role, jako ministry, ambasadorki, członkinie Rady Państwa i Rady Szury, członkinie rad nadzorczych, CEO i liderki najwyższego szczebla. Nasz region jest pełen przykładów kobiet, które z siłą i godnością niosą odpowiedzialność.
A jednak, mimo tych inspirujących wzorców, wiele utalentowanych kobiet wciąż waha się, zanim wejdzie w role blisko zarządów, takie jak executive coordination, wsparcie zarządu czy partnerstwo administracyjne na najwyższym poziomie. To wahanie nie jest oznaką słabości. Często wynika z pokory, głębokiego poczucia odpowiedzialności oraz lęku przed tym, czy są „wystarczające”.
Moje przesłanie do tych kobiet brzmi: Masz prawo dorastać do roli, nie musisz być gotowa od pierwszego dnia.
W mojej własnej drodze nie zaczynałam jako osoba w pełni pewna siebie. Zaczynałam jako ktoś gotowy się uczyć, słuchać i mówić „tak” nawet wtedy, gdy nie byłam pewna, czy idealnie przygotowana. Każdy etap kariery, od obsługi klienta, przez biura zarządów, po ład korporacyjny i pracę z radami, niósł pytania i wątpliwości. Ale z każdym doświadczeniem moja pewność siebie zaczęła dorównywać odpowiedzialności, którą przejmowałam.
Do kobiet, które marzą o byciu blisko procesów decyzyjnych, powiedziałabym:
Już dziś nosisz w sobie wartości, których potrzebują liderzy, i jest to integralność, empatia, dyskrecja i odporność.
Nie potrzebujesz tytułu, by działać z mentalnością liderki, więc zacznij tam, gdzie jesteś.
Poproś o miejsce przy stole. Zgłoś się do projektu. Powiedz „tak” okazji, która trochę Cię przeraża.







Komentarze