top of page

Herta Wonner: Od wyjścia poza strefę komfortu do strategicznego partnerstwa

Zdjęcie autora: Elizabeth Sutkowska
Elizabeth Sutkowska
5 maj
5 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 8 paź

Są momenty w życiu, które wymagają odwagi i wyjścia poza to, co znane, i zaufania, że to, co nowe, przyniesie coś więcej niż tylko zmianę. Dla Herty Wonner taka decyzja oznaczała przeprowadzkę z Cluj w Rumunii do Rijadu w Arabii Saudyjskiej. To był krok, który z czasem okazał się jedną z najważniejszych i najbardziej transformujących decyzji w jej życiu. Dziś, jako Executive Assistant Dyrektorki Zarządzającej w Bosch Saudi Arabia, Herta nie tylko wspiera liderkę, ale również współtworzy przestrzeń dla decyzji strategicznych, buduje klarowność w złożoności i wnosi realny wpływ na funkcjonowanie organizacji. Jej historia to opowieść o rozwoju, zaufaniu i partnerstwie, które wykraczają poza tradycyjne rozumienie roli Executive Assistant.


Herta Wonner - quote

Herta Wonner | Executive Assistant w Bosch | Arabia Saudyjska | LinkedIn

Herta Wonner to doświadczona Executive Assistant Dyrektora Zarządzającego w Bosch Saudi Arabia, z 7-letnim doświadczeniem w strukturach Bosch oraz solidnymi fundamentami w obszarze doskonałości operacyjnej. Pochodzi z Rumunii, gdzie rozpoczęła swoją karierę jako studentka pracująca, a następnie rozwijała się na stanowiskach Specjalistki ds. Projektów Usprawniających oraz Project Managera odpowiedzialnego za działania na poziomie produkcyjnym. Od półtora roku pełni rolę zaufanej partnerki strategicznej dla kadry kierowniczej wyższego szczebla, przyczyniając się do tworzenia strategii biznesowej, zarządzania governance i kluczowych projektów transformacyjnych. Znana ze swojego uporządkowanego podejścia, odporności oraz proaktywnego wsparcia liderów, Herta jest uosobieniem rozwoju, adaptacyjności i ciągłego doskonalenia.


Elizabeth Sutkowska: Herta, przeprowadziłaś się z Cluj do Rijadu; co zainspirowało Cię do podjęcia tej decyzji? Wspominałaś, że przeprowadzka do Arabii Saudyjskiej okazała się „najlepszą rzeczą, jaka Cię spotkała w życiu”. Patrząc z perspektywy czasu, jakie były największe wyzwania i najpiękniejsze zaskoczenia tej zmiany, zarówno zawodowo, jak i prywatnie?


Herta Wonner: Przeprowadzka z Cluj do Rijadu była dla mnie zarówno szansą zawodową, jak i osobistym krokiem w nieznane. Rozwijałam się już wcześniej w Bosch, a kiedy pojawiła się możliwość wejścia w środowisko międzynarodowe i zdecydowałam się na ten krok, poczułam, że to okazja, by wyjść poza swoją strefę komfortu.

Największym wyzwaniem było pozostawienie za sobą tego, co znane: rodziny, kultury oraz poczucia bezpieczeństwa wynikającego z przewidywalności. Najpiękniejszym zaskoczeniem było jednak odkrycie, jak wiele rozwoju rodzi się z dyskomfortu. Zawodowo zyskałam szerszą perspektywę na przywództwo i strategię, a prywatnie odkryłam w sobie większą odporność, odwagę i głębsze zrozumienie siebie. Z dzisiejszej perspektywy była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Pamiętam jeden z pierwszych tygodni w Rijadzie, kiedy weszłam na spotkanie leadershipu jako jedyna osoba spoza Arabii Saudyjskiej i jednocześnie jedna z najmłodszych w pomieszczeniu. Czułam jednocześnie ciężar odpowiedzialności i różnic kulturowych. Tym, co mnie pozytywnie zaskoczyło, były otwartość i szacunek, z jakim zostałam przyjęta. Mimo że byłam nowa, moje zdanie było naprawdę brane pod uwagę. Ten moment pozwolił mi przełamać własne wątpliwości i uświadomił, że kompetencje i przygotowanie przekraczają granice kulturowe.

Elizabeth: Czy możesz opowiedzieć więcej o tym momencie, w którym poczułaś: „to jest moje miejsce”? Co pomogło Ci zbudować poczucie przynależności w środowisku tak różnym od Europy oraz jaką radę dałabyś osobom, które stoją przed dużą zmianą w swoim życiu?


Herta: To był moment, w którym zrozumiałam, że nie tylko się adaptuję, ale zaczynam realnie wnosić wartość. Poczułam, że jestem obdarzona zaufaniem, doceniana i zauważana nie tylko za to, co robię, ale także za to, jak myślę. Wtedy wiedziałam, że znalazłam swoje miejsce.

Jedną z sytuacji, która szczególnie zapadła mi w pamięć, była chwila, gdy mój Dyrektor Zarządzający poprosił mnie o opinię przy tworzeniu struktury strategicznego offsite’u. Nie chodziło już tylko o organizację logistyki, ale zostałam zaproszona do współtworzenia agendy, punktów decyzyjnych oraz dalszego modelu zarządzania działaniami po spotkaniu. Po sesji usłyszałam, że zaproponowana przeze mnie struktura pomogła zespołowi leadershipu zachować skupienie i działać bardziej zadaniowo. To był moment przełomowy i wtedy zrozumiałam, że wpływam na jakość podejmowanych decyzji, a nie tylko je wspieram.

Poczucie przynależności budowałam poprzez autentyczne relacje, ciekawość zamiast oceniania oraz otwartość na codzienne uczenie się. Zamiast traktować różnice jako barierę, zaczęłam postrzegać je jako szansę na rozwój.

Moja rada dla osób stojących przed zmianą: pozwól sobie na dyskomfort. Rozwój i poczucie przynależności nie pojawiają się od razu, ale budują się dzięki cierpliwości, odwadze i autentyczności.

Elizabeth: Często mówisz o swojej liderce z dużym uznaniem i ciepłem. Jak opisałabyś relację, którą zbudowałyście razem? Co, Twoim zdaniem, stanowi fundament skutecznego partnerstwa między Executive Assistant a liderem, szczególnie w środowisku międzykulturowym?


Herta: Bardzo cenię relację, którą zbudowałam z moją liderką. Opiera się ona na zaufaniu, transparentności i wzajemnym szacunku. Daje mi przestrzeń do działania, stawia wyzwania i pozwala wykraczać poza tradycyjnie rozumiane obowiązki administracyjne.

Jednym z dobrych przykładów była sytuacja, w której zostałam poproszona o koordynację działań między różnymi działami w ramach poufnej inicjatywy strategicznej. Nie polegało to jedynie na wysyłaniu przypomnień, ale moją rolą było upewnienie się, że każda ze stron jest dobrze poinformowana, priorytety są doprecyzowane, a zespoły ponoszą odpowiedzialność. Moja liderka dała mi również przestrzeń, aby w wybranych sytuacjach wypowiadać się w jej imieniu. Ten poziom zaufania sprawił, że moja rola naturalnie ewoluowała z funkcji wspierającej do roli partnera strategicznego.

Skuteczne partnerstwo Executive Assistant–lider, szczególnie w środowisku międzykulturowym, wymaga inteligencji emocjonalnej, dyskrecji, myślenia strategicznego oraz spójności wartości. To nie jest zarządzanie kalendarzem, ale zrozumienie priorytetów, przewidywanie potrzeb i ochrona energii lidera. Tam, gdzie jest zaufanie, partnerstwo staje się naturalnym przedłużeniem przywództwa.

Elizabeth: Przechodząc z roli project managera w Rumunii do roli Executive Assistant w Arabii Saudyjskiej, jakie umiejętności lub sposób myślenia okazały się Twoją „supermocą” w tym nowym etapie?


Herta: Wywodząc się z ról związanych z zarządzaniem projektami i doskonaleniem procesów, moją „supermocą” jest połączenie uporządkowanego myślenia z umiejętnością adaptacji. Rozumiem procesy, ale rozumiem też ludzi.

Moje doświadczenie pozwala mi widzieć szerszy kontekst: nie tylko zadania, ale także ich wpływ. Przejście do roli Executive Assistant wymagało zmiany perspektywy: z realizacji operacyjnej na partnerstwo strategiczne. Kluczowym nastawieniem okazało się poczucie odpowiedzialności. Nie postrzegam siebie jako „wsparcia”. Postrzegam siebie jako osobę, która wnosi klarowność, kierunek i dynamikę w działań.

Niedawno zauważyłam, że kalendarz był wypełniony głównie tematami operacyjnymi, co ograniczało przestrzeń na myślenie strategiczne. Przeanalizowałam cykliczne spotkania, skategoryzowałam je pod kątem wartości i wpływu, a następnie zaproponowałam nowy rytm pracy z wyraźnie wyodrębnionym czasem na pracę strategiczną. W ciągu kilku tygodni rozmowy leadershipowe stały się bardziej przyszłościowe, a mniej reaktywne. To była niewielka zmiana strukturalna, ale przyniosła bardzo widoczny efekt w jakości podejmowanych decyzji.

Elizabeth: Często dzielisz się refleksjami na temat rozwoju i pozytywnego podejścia. Co inspiruje Cię na co dzień i jak definiujesz sukces?


Herta: Inspiruje mnie rozwój, zarówno mój własny, jak i całej organizacji. Świadomość, że moja praca wspiera kierunek strategiczny i efektywność przywództwa, daje mi codzienną motywację.

Dziś sukces nie jest dla mnie tytułem. Jest zgodnością. To poczucie, że każdego dnia się rozwijam, wnoszę wartość i pozostaję wierna swoim wartościom. Sukces to dla mnie cichy, ale znaczący wpływ. To stawanie się silniejszą, mądrzejszą i bardziej ugruntowaną z każdą kolejną fazą życia.

Niedawno doświadczyłam takiego momentu po intensywnym tygodniu pełnym wymagających rozmów. Mimo dużej presji czułam spokój i wewnętrzną stabilność, bo wiedziałam, że działam dokładnie tam, gdzie są moje najmocniejsze strony, wnosząc jasność w złożoność. Kiedy umiejętności, wartości i środowisko są w zgodzie, pojawia się cicha pewność. To był właśnie jeden z takich momentów.

Dziękuję!


Zostań Gościem Serii Inspire!

Każda ścieżka kariery niesie ze sobą doświadczenia, którymi warto się dzielić.


Jeśli jesteś Executive Assistant, liderem/liderką lub specjalistą HR i masz cenne doświadczenia oraz przemyślenia, które mogą zainspirować innych, chętnie Cię poznamy. Napisz do nas na inspire@assistologist.com. Razem dzielimy się wiedzą i doświadczeniem, które kształtują przyszłość Executive Support oraz zawodu Executive Assistant.

Komentarze


bottom of page